Rozdzielamy się. Przyszedł czas, aby każdy z nas ruszył w poszukiwaniu swojej własnej Patagonii.
Adam kieruje się w stronę Atlantyku. Na spotkanie z małymi pingwinami, bezkresnym stepem i miasteczkami Patagonii. Samotnie, w czerwonym Fiacie przemierza bezkresne pustkowia w poszukiwaniu wymarzonego kadru.
Łukasz przedziera się przez lód i śnieg na Południowym Lądolodzie Patagońskim. Dociera tam naprawdę niewielu. Razem z Arkiem Mytko (zwanym też Antkiem) uchodzą patagońskiej pogodzie, która w tamtych rejonach nie rozpieszcza.
Zapraszamy na relacje z tych dwóch mikro podróży podczas naszej wyprawy. Ponownie połączymy nasze siły już za 10 dni (wyprawowe oczywiście :-).
Linki do poszczególnych dni można znaleźć tutaj.